Jedzie gazda z gaździną furmanką. Nagle niebo się zachmurzyło, rozszalała się burza. Znienacka 20 metrów przed furmanką uderzył piorun. A gazda patrzy w niebo, palec podnosi i mówi:
- Nooooooo...
Jada dalej. Po chwili następny piorun uderzył 5 metrów za furmanką. Gazda znów podnosi palec i mówi:
- Noooooooooooooo...
Znowu jadą dalej. Nagle kolejny piorun uderza w gaździnę jadącą na furmance, a gazda zadowolony:
- No!!!
Losowe Dowcipy:
Proszę nie wjeżdżać mi w bagażnik Więcej
Co powiedziała mama do blondynki przed jej randką?
- J... Więcej
Co to jest ZUS?
- Zakład Utylizacji Staruszków
-... Więcej
- Baco, co pijecie, wodke, wino?
- No, i piwo! Więcej
Jak komentowano na Kremlu niedawne wyniki wyborów w Czeczeni... Więcej